W koncepcji Przemysłu 4.0 ogromną rolę odgrywają czujniki rejestrujące i przetwarzające mnóstwo informacji w czasie rzeczywistym. Aby można było je łatwo zintegrować w systemach produkcji, muszą one być energooszczędne oraz kompaktowe.

Obecnie stosowane w przemyśle 4.0 czujniki zużywają mnóstwo energii, a do tego są też drogie w produkcji. Jako że dodatkowo nie dysonują wystarczającą inteligencją ani elastycznością, nie są najlepszym wyborem. Być może zmieni to firma Bosch.

Direct4Gas-Infografik_150901

Czujniki MEMS

Realizując projekt AMELI 4.0 badacze wykorzystają czujniki mikromechaniczne zwane w skrócie MEMS, które są elementem układów samochodowych, a nawet smartfonów. Tworzą między innymi centralny element układu stabilizacji toru jazdy ESP i gwarantują orientację obrazu przy obróceniu urządzenia w smartfonach.

W porównaniu z czujnikami stosowanymi dzisiaj, są nie tylko znacznie tańsze w produkcji, ale również kompaktowe, inteligentneenergooszczędne. Obecnie wiele do życzenia pozostawała jednak ich wydajność oraz wytrzymałość, przez co nie można było ich wykorzystywać w bardziej wymagającym środowisku przemysłowym, dlatego zespół badawczy AMELI 4.0 ma pracować nad dalszym rozwojem czujników MEMS. Co ciekawe, nowy system czujników nie będzie potrzebował baterii i okablowania. Ma on być samowystarczalny energetycznie, a źródłem prądu będą tu drgania generowane przez maszyny.

Współpraca podmiotów przemysłowych

Prace nad tym projektem nie byłyby możliwe, gdyby nie ścisła współpraca podmiotów przemysłowych, specjalizujących się w dziedzinach czujników, budowy urządzeń i monitoringu stanu maszyn.

Za wszystko odpowiada tu spółka Robert Bosch GmbH. Poza nią zaangażowane są w niego Siemens AG, Hahn-Schickard-Gesellschaft, Fraunhofer-Institut für Produktionsanlagen und Konstruktionstechnik IPK, Binder-Elektronik GmbH, Schaudt Mikrosa GmbH i Stackforce GmbH. Rozpoczęty w roku 2015 potrwa trzy lata.

Connected Life Magazine

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here