W zeszłym roku spółka ubezpieczeniowa Link4 zapowiedziała możliwość instalacji czarnych skrzynek w samochodach, co wywołało wielką burzę w mediach. Czy słusznie? Czy czarne skrzynki mają służyć inwigilacji kierowców, czy odwrotnie – mają na celu przynieść wymierne korzyści?

Czym są czarne skrzynki dla samochodów?

Zadaniem czarnych skrzynek jest monitorowanie na bieżąco wszystkiego, co się dzieje z samochodem. Służą pomocą firmom ubezpieczeniowym, które w taki sposób mogą ocenić styl jazdy kierowcy i dopasować do jego umiejętności polisę OC.

Czarne skrzynki w samochodach – na czym to polega?

O tym, jak wygląda algorytm inteligentnych ubezpieczeń, można przeczytać w naszym artykule pt. Jak jest zbudowany algorytm ubezpieczenia telematycznego? Wcześniej Towarzystwa opierały warunki polis UBI na danych statystycznych i kilku czynnikach, niezależnych od kierowcy: wieku czy doświadczeniu. Takim sposobem wielu odpowiedzialnych, ale młodych kierowców musiało opłacać wysokie składki OC, pomimo tego, że ich styl jazdy mógł wykazać minimalne ryzyko.

Czarne skrzynki mają temu zapobiec – chodzi o sposób, w jaki TU będzie mogło ocenić poziom ryzyka. Dane, jakie dostarczy urządzenie, pozwolą stworzyć profil kierowcy, na podstawie którego ubezpieczyciel dopasuje polisę OC.

Czy należy się obawiać czarnych skrzynek?

Głównym powodem, dlaczego Polacy nie chcą implementacji tych urządzeń, to obawa przed inwigilacją. Ponadto czarna skrzynka kojarzy się z katastrofą lotniczą, a następnie – szukaniem, ustaleniem i ukaraniem winowajcy.

Czy te obawy są słuszne? Nie do końca. Przecież istnieje już coś takiego, jak nawigacja GPS, wideorejestrator, monitoring pojazdów. Celem czarnej skrzynki jest rejestrowanie zachowań kierowcy w czasie rzeczywistym i ustalenie wielkości składek, a więc przynosi korzyść również samym kierowcom, nie tylko Towarzystwom.

Czarne skrzynki w Wielkiej Brytanii

Rynek ubezpieczeniowy Wielkiej Brytanii należy do największych w Unii Europejskiej. Jednocześnie składki polis są tam bardzo wysokie. Stąd tego typu urządzenia cieszą się wielką popularnością wśród Brytyjczyków.

Oczywiście, nie jest to rozwiązanie dla każdego. Średnia wieku, do kogo są skierowane czarne skrzynki, to 17-25 lat. Dlaczego? Młodzi i niedoświadczeni kierowcy są mniej uważni i częściej powodują wypadki, niż osoby starsze.

Rozwiązanie czarnych skrzynek oferuje już kilkanaście firm ubezpieczeniowych z ok. stu funkcjonujących w Wielkiej Brytanii.

Czarne skrzynki w Polsce

Czy czarne skrzynki mają rację bytu w Polsce? Jeszcze kilka lat temu polskie TU zapowiedziały wielkie zmiany na rynku polis. Nowe warunki umów, oparte na telematyce w pojazdach, miały zrewolucjonizować branżę ubezpieczeniową. W zeszłym roku spółka Link4 planowała wdrożyć czarne skrzynki na skalę masową w sektorze flot firmowych. Miał powstać system, oparty na grywalizacji, który zachęcałby do korzystania z tego typu rozwiązań.

W perspektywie czasu okazało się jednak, że oferty inteligentnych polis są dość ubogie. W porównaniu z innymi krajami, gdzie obniżka OC jest namacalna, w Polsce UBI póki co nie są tak bardzo rozbudowane, żeby można było powiedzieć o sukcesie czy popularności nowego rodzaju polis. Plany zostały nagłośnione, ale do ich realizacji jeszcze daleko.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here