Światła na skrzyżowaniach i przejściach dla pieszych to od lat chleb powszedni. O tym, jak ważną pełnią rolę, przekonujemy się dopiero podczas awarii, gdy ruch drogowy pogrąża się w chaosie. Tymczasem sto lat po rewolucji związanej z prowadzeniem elektrycznej sygnalizacji szykuje się kolejna zmiana!

Pierwsze takie światła – zielone i czerwone – rozpoczęły swą karierę 5 sierpnia 1914 roku w amerykańskim Cleveland. Oczywiście mowa o urządzeniu elektrycznym. Wcześniej bowiem istniały pierwowzory gazowe. 10 grudnia 1898 roku, niedaleko Pałacu Westminsterskiego w Londynie, uruchomiono ręczny semafor, jednak działał on niecały miesiąc. Zniszczony został bowiem w wyniku wybuchu gazu…

Google nie zapomniał o 101. urodzinach elektrycznej sygnalizacji świetlnej

Wróćmy jednak do urządzeń elektrycznych. W 1922 roku, w Salt Lake City, po raz pierwszy wprowadzono koordynację sygnałów świetlnych na sąsiednich skrzyżowaniach. W Polsce taki system wdrożono w Warszawie dopiero w 1968 roku. Tymczasem już w 1959 roku w kanadyjskim Toronto powstała pierwsza sygnalizacja sterowana przez… komputer!

Po stu latach rozwoju system gotowy jest na kolejną rewolucję, tym razem związaną z rozwojem technologii telematycznych. W Stanach Zjednoczonych prowadzone są bowiem zaawansowane testy mające na celu wprowadzenie komunikacji między sygnalizacją świetlną a samochodami. V2I, czyli vehicle-to-infrastructure, ma być systemem współpracującym z V2V, czyli technologią pozwalającą komunikować się pojazdom między sobą.

W 2012 roku Amerykańskie Ministerstwo Transportu wraz z Uniwersytetem Michigan i czołowymi koncernami produkujacymi samochody rozpoczęło testy V2V, na które przeznaczono 22 miliony dolarów. System sprawdzano m. in. w miejscowości Ann Arbor. Zainstalowano go w blisko trzech tysiącach ciężarówek i autobusów.

Integracja wyposażonych w systemy telematyczne aut z nowoczesną sygnalizacją świetlną na skrzyżowaniach przede wszystkim znacznie obniży ryzyko wypadków, a także pomoże aktywnie chronić środowisko. Zakończy też niechlubną tradycję brawurowej loterii „zdążę czy nie?”, bowiem pokładowe systemy wiedzieć będą, jaką trasę wybrać, by skorzystać z tzw. zielonej fali, oraz ile czasu zostało nam na przejazd przez najbliższe skrzyżowanie.

Po stu latach działalności elektryczna sygnalizacja świetlna wchodzi w zupełnie nową, futurystyczną wręcz epokę telematyki…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here